księga gości


2007
czerwiec
maj
kwiecień
2006
grudzień
październik
wrzesień
sierpień








BLOG



















k-r-u-s-z-e-k



To przez Ciebie...
Tak to przez Ciebie Mateusz...
to przez to, ze bylam w Ciebie slepo zapatrzona stracilam KAmila :(
Boze jaka ja glupia bylam!!
Moglam miec wspanialego przystojnego milego chlopaka...
A nie mam nic...

Mozna powiedziec ze ty mi zycie zepsules...
Przez Ciebie ni dosc ze zranilam Szczepana to jeszcze stracilam czlowieka z ktorym teraz chcialabym byc...
A gdyby nie ty moglabym byc...

NIENAIWDZE CIE!!

2007-06-10 14:42:26 skomentuj (0)


Rok od wyznania
20 maj 2006
Lanckorona wyznanie milosc...
To bylo wtedy...
Kochalam Cie!!
A ty??
Ty tak bezsensownie sie mna zabawiles...
Te patyki... ruiny... schodki...
Nie przecze bylo milo ale teraz juz za pozno na rozgrzebywanie ran...
Nawet nie rozmawiamy juz ze soba...
Stalismy sie tacy obcy...
Chciales mnie pokochac...
Mateusz- ty za bardzo ukolorowales moje zycie!!
Za bardzo!!
DLaczego?!
Dlaczego ja nie umiałam wtedy trzezwo na to wszystko popatrzec i w pore kopnac Cie w tylek?!

2007-05-20 22:31:36 skomentuj (0)


Po wszystkim
Czas mija...
Teraz juz nawet nie potrafisz ze mna rozmawiac...
Szkoda:(
Rok temu bylo tak cudownie a teraz??
Teraz nie ma nic...
2007-05-15 19:30:56 skomentuj (0)


rok
I tak nikt tego nie przeczyta... nikt tu uz nie zaglada... nikt nie zna hasla...
Ale napisze to dla swietego spokoju...
STRACILAM GO!!
juz na zawsze...
zranil mnie...
czas leczyl rany...
dlugo to trwalo...
ale poskutkowalo...!!
Ty masz juz dziewczyne...
W sobote minie rok rok klamst lez bolu cierpienia ale i rok pieknych chwil..
świeta juz za mna... nie bylo wspomnien raz tylk zaplakalam...

2007-04-10 20:16:10 skomentuj (0)


...The end...
Ktoś kiedyś powiedział:

"Zostawiam tu siebie i odchodzę bo mam już dość"


I ja to w tym miejscu chce powiedziec:) moze tu kiedys jeszcze wroce...ale watpie...
Bede pisac...ale nie na tym blogu... wracam do korzeni...na Kruchutka;)
To już będą tylko wiersze... jak komuś moje poprzednie się spodobaly...to zapraszam:)

a narazie CYA :*:*:*
2006-12-19 16:23:56 skomentuj (0)


...Było pół roku...i nie ma już nic...
Dziś 14 października mija pół roku... od tej przeklętej chwili... gdy wszystko się zaczeło... a dziś z czystym sumieniem mogę powiedzieć że to już koniec tego co było... "klapki odpadły" nie umiałam tego zdania wypowiedziec poł roku...wkońcu się udało... zycie okazało się piękne bez ciebie...bo co z tego że nie ma smsów... spotkań... bez tego też da się zyć szczególnie z takimi wspaniałymi przyjaciółmi jakich mam -DZIEKUJE:* mhmmmmm... skutecznym klapkołamaczem okazała sie moja siostra... a jednak..ta która pierwsza powiedziała że to nie chłopak dla mnie... powiedziała takie dwa zdania które sprawily ze pozbylam sie tego co przyslanialo mi swiat...wkoncy przestales byl tylko ty... teraz widze wszystko.. WSZYSTKO... w tym twoje wszyskie wady!!czemu ich nie zauwazylam wczesniej?! a teraz juz tylko chce by to co bylo odeszlo w zapomnienie...!!teraz juz nie liczy sie druga polowka... teraz daze do jednego... stwierdzilam ze tylko raz sie zyje wiec w tym zyciu chcialabym sie jak najlepiej wyksztalcic.. a na to teraz jest pora i szansa...wiec nie moge jej zmarnowac tylko dlatego ze jest jakis facet...nie teraz... na nich przyjdzie jeszcze czas:) a na nauke czas drugi raz nie nadejdzie... pewnie wiekszosc uzna ze mysle jak typowy kujon... moze cos w tym jest ale ja poprostu mam inne spojrzenie na swiat... moze bardziej...przyszlosciowe:) bo chce zycie przezyc milo spokojnie i bezpiecznie bym potem nie zalowala ze moglam sie uczyc zamiast uganiac sie za chlopakami... chce sobie kiedys powiedziec... Kasiu udało ci sie...masz to czego chcialas...masz jakis tytuł przed nazwiskiem... masz to o czym marzylas... zrobilas troche odwrotnie niz twoje rowiesnice kilka lat temu ale oplacalo sie:) co tu duzo mowic poprostu faceci spadli na jakas odlegla pozycje w moej malej chwierachii... nie chodzi mi tu o ucieczke przed wszystkimi... ale napewno facet nie bedzie juz naj... nie teraz... choc "nigdy nie mow nigdy" wiec jesli cos by sie wydarzylo... to czemu nie?? ale poki co juz nie to mi w glowie:) czy mi sie uda?! to juz okaze sie w przyszlosci...odleglej albo nie odleglej...:)ale myzle ze warto czekac:)
2006-10-14 18:52:43 skomentuj (0)


...To był maj...
"To był maj...szalona wiosna przywitała nas..."przywitała...idealnie pieć miesiecy temu...nasza pierwsza randka... było ciepło ale tak strasznie wiało...był to piatek...pamietam...pierwszy piątek miesiaca... o tej porze dostałam smsa od ciebie...pytales czy sie spotkamy... zgodzilam sie... i poszlismy...do lasu...teraz pewnie pojawia sie podteksty...ale tak naprawde to przez las tylko szlismy...potem siedzieliśmy na konarze jedząc Milke;) to są jednak piekne wspomnienia...i minelo juz piec miesiecy...jak ten czas leci... coraz czesciej zaczynam myslec nad tym co zrobic...powiedziec ci czy czekac az przejdzie...?! z jednej strony mowiac ci nic nie strace ale z kolei milczac moge kolejne miesiace zyc w takiej niepewnosci i "slepocie"-> ja chyba tak niechce... moze poprostu juz nie mam sily wierzyc?! chyba juz chce wiedziec napewno co i jak...ale brak mi jednego odwagi...a moze ta przyjdzie?? a moze zrobic tak jak mowia inni czekac i zobaczyc co przyniesie czas...ale ja juz tak robie...od kilku miesiecy...i albo czas niejest dla mnie laskawy albo szczescie omija mnie szerokim lukiem... jedno jest pewne...to ze w zyciu piekne sa tylko chwile...i taka piekna chwila miala miejsce piec miesiecy temu...byles obok...gdy rodzila sie wiosna...wiosna umarla i ty tez zniknales...wrocisz...?!

2006-10-05 15:19:26 skomentuj (0)